Dzień bez kota dniem straconym.

Posted on Февраль 28th, 2010 by Ослик

gone-fishing1

Dzisiejsza noc była nieco krótka. A dzień zaczął się ok 4 nad ranem. Frida nie chciała siedzieć w transporterze, zaczęła płakać, ale na łóżku szybko się ululała. Mimo niewątpliwie odczuwanego bólu, zwiedza mieszkanie i widać, że natrafiłyśmy na istotę z gatunku «alpiniści» — usiłuje wskakiwać na wyżej położone półki, parapety itd. Na razie nie można na to pozwolić, bo się szwy rozejdą, poza tym «kaftan bezpieczeństwa» krępuje jej ruchy. Przeszukała wszystkie zakątki w poszukiwaniu Kloszarda, znalazła zapach po walerianie…Ogon ma do góry, więc się zaprzyjaźniamy.

Zakocenie «namber try»

Posted on Февраль 27th, 2010 by Ослик

Od dziś mamy pod opieką śliczną biało-czarną kotkę. Oficjalnie zwie się Dalmatynka, a nieoficjalnie…jeszcze nie wiem. Parę godzin temu przytrafiła jej się bardzo przykra sprawa. Po tej «sprawie» straciła nie tylko mające się niedługo narodzić kocięta, ale i możliwość zostania mamusią kiedykolwiek w swoim kocim życiu. Niestety, wszystkie kłopoty zwierząt pochodzą od ludzi. W każdym razie, kotka jakąś godzinę temu wyszła z narkozy, zwymiotowała kilka razy, ale już patrzy trochę bardziej świadomie i nawet zjadła co nieco. W zamyśle ma ona pozostać u nas przez jakiś tydzień, zanim nie dojdzie do siebie i nie zagoi się wielka rana na brzuszku. Potem ma wrócić do piwnicy. A jak będzie naprawdę…mam wrażenie, że się zakochałam ;-]. Od pierwszego wejrzenia. Pierwsza taka moja miłość skończyła się tragicznie, drugą ulokuję w kocie, będzie bardziej bezpieczna.

И зачем эта диссертация…

Posted on Февраль 22nd, 2010 by Ослик

Начала я ее писать по вполне определенным причинам — такое было требование начальства. Вместо того, чтобы копить денежку, в течение 4 лет тратила ее на сию цель. Вместе с другими «жертвами науки» погружалась в раздумья, на кой черт все-таки нам это недоходное дело. А теперь вот скоро заканчивать, планирую замужество и беременность. Сделаем то, что не получилось у моих родителей — ребенок будет с двумя гражданствами и двумя родными языками:). Хотя двумя гражданствами может дело и не ограничится.

Kot,kot i po kocie

Posted on Февраль 21st, 2010 by Ослик

Dnia dzisiejszego Anno Domini obecnego bez łez i żalu rozstaliśmy się z niespodziewanym lokatorem. Poszedł w długą za pomocą uchylonego na chwilę okna z racji smrodu, pochodzącego od jego szanownej rzadkiej kupy. Na pożegnanie zostawił mi demolkę w pokoju, dwie kuwety, zapas karmy i tabletkę odrobaczającą. Za to wszystko z pewnością wdzięczny będzie Myszkin i jego rodzinka. Żalu nie odczuwam, tęsknota mnie nie zżera. Zrobiłam dla zwierza co mogłam,a nawet trochę więcej. Smakowitych śmietników, Szczęściarz-Kloszard-Terrorysta! I od dziś żadnego kocura w naszych progach…

Бывает в жизни день хреновый

Posted on Февраль 20th, 2010 by Ослик

Ну, уж простите без пяти минут кандидата филологических наук за такое просторечное определение моего сегодняшнего состояния. Но оно именно такое. Очередной рывок болезни, бунт, непонимание воли Господней. Ну в конце концов, я ж еще пожить толком не успела! Только такие мысли — дорога в никуда. Если нельзя изменить реальность, надо попытаться ее принять. И выдавить из нее все лучшее, что еще можно взять.