Лошадиное счастье

Posted on Октябрь 30th, 2010 by Ослик

Сегодня мы с Кибирой помирились. Порысили красиво, «за хвостом», а потом мне было предоставлено почетное задание отвести ее в конюшню. Правда, я не знала, что она теперь живет в другом месте…лошадка недоуменно встала посреди чужих какашек (там еще не убрали) и кажется хотела спросить: «Чёй-то ты делаешь, а?», но промолчала.

Cudowna jednostka…

Posted on Октябрь 28th, 2010 by Ослик

Moi studenci. Tegoroczni. Spęd przedszkolaków. Jeden marzy o studiach z chemii i ponieważ się nie dostał, chce przeczekać na rusycystyce do przyszłego roku…Obawiam się, że ze swoim poziomem nie dotrwa nawet do końca 1 semestru. drugi, gdy go pytam na zajęciach, zaczyna od razu histerycznie chichotać. Grupa śmieje się z niego, a on w odpowiedzi — z nich. wszyscy razem wzięci — cienkie liście, nie tylko z zakresu rosyjskiego, którego chyba uczyli się w jakimś buszu od przybranej matki tarzana (sądząc po wymowie). Niedawno musiałam tłumaczyć, co to jest origami. Na początku wszyscy rzucili się na specjalizację z biznesu, dziecinnie uważając, że to im przyniesie kokosy przy zachowaniu warunku nicnierobienia. potem fala odpłynęła, bo okazało się, że łatwo nie jest/ Stając przed grupą, mam przed oczami rozkwitnięte i wielce fatalne skutki wychowania bezstresowego. Są naprawdę dziecinni i ciężko niedojrzali. Słuchając nagrania (skądinąd ładnego, z podkładem muzycznym) słynnego wiersza Puszkina, jedna dziewczynka skrzywiła się pogardliwie i mruknęła: «Ale to bez sensu». Na co nie omieszkałam zareagować:»Ale co konkretnie jest bez sensu? Wiersz, czy pani kompletna odporność na piękno?» Podobne odczucia mają również inne moje koleżanki, które do pokoju dydaktycznego ściągają w humorach dalekich od euforii. Ostatnio na zajęciach powiedziałam, że mają się «bezsensownego wiersza» nauczyć na pamięć. Po chwili konsternacji, co też oni takiego mają z tym wierszem zrobić (nie zrozumieli polecenia w języku rosyjskim, jako że w ogóle nie władają umiejętnością rozumienia ze słuchu), ktoś wpadł na dobry trop:» Aaaaa, наизусть, to znaczy na pamięć» — oświecił dumnie resztę grupy. Po czym wszyscy zaczęli najzupełniej poważnie protestować: «Ale my się już uczyliśmy wiersza na pamięć! Na gramatyce! O świni!» Opadły mi nie tylko ręce…I pomyśleć, że na początku października pomyślałam, że chyba nawet lubię swoją pracę.;-]

Leczowanie

Posted on Октябрь 22nd, 2010 by Ослик

obraz-150obraz-151obraz-148obraz-149

Zośkoloty i Wandziloty/czyli jesień-jesionka

Posted on Октябрь 22nd, 2010 by Ослик

obraz-177obraz-182obraz-176

obraz-180

obraz-161obraz-160

Тупой-тупейший-найтупейший

Posted on Октябрь 19th, 2010 by Ослик

А говорят, дурость не заразная…я тут на своем сайте смеюсь над своими инфузориями, а сама-то хороша. Сегодня на курсе для начинающих тупо пыталась с ними просклонять по падежам наречие…и глазам не верила, что искомая форма не находится. Зато потом ржала сама над собой, когда затмение прошло.