Posted on Апрель 18th, 2011 by Ослик

Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?
Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku.
3 Boże mój, wołam przez dzień, a nie odpowiadasz,
[wołam] i nocą, a nie zaznaję pokoju.
4 A przecież Ty mieszkasz w świątyni,
Chwało Izraela!
5 Tobie zaufali nasi przodkowie,
zaufali, a Tyś ich uwolnił;
6 do Ciebie wołali i zostali zbawieni,
Tobie ufali i nie doznali wstydu.

7 Ja zaś jestem robak, a nie człowiek,
pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu.
8 Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą,
rozwierają wargi, potrząsają głową:
9 «Zaufał Panu, niechże go wyzwoli,
niechże go wyrwie, jeśli go miłuje».
10 Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona;
Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u piersi mej matki.
11 Tobie mnie poruczono przed urodzeniem,
Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej matki,
12 Nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko,
a nie ma wspomożyciela.

13 Otacza mnie mnóstwo cielców,
osaczają mnie byki Baszanu.
14 Rozwierają przeciwko mnie swoje paszcze,
jak lew drapieżny i ryczący.
15 Rozlany jestem jak woda
i rozłączają się wszystkie moje kości;
jak wosk się staje moje serce,
we wnętrzu moim topnieje.
16 Moje gardło suche jak skorupa,
język mój przywiera do podniebienia,
kładziesz mnie w prochu śmierci.
17 Bo [sfora] psów mnie opada,
osacza mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli ręce i nogi moje,
18 policzyć mogę wszystkie moje kości.
A oni się wpatrują, sycą mym widokiem;
19 moje szaty dzielą między siebie
i los rzucają o moją suknię.

20 Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka;
Pomocy moja, spiesz mi na ratunek!
21 Ocal od miecza moje życie,
z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro,
22 wybaw mnie od lwiej paszczęki
i od rogów bawolich — wysłuchaj mnie!

Я всегда хотела быть белой и пушистой, но увы… Я черная и гладкошерстная!

Posted on Апрель 16th, 2011 by Ослик

Нет больше сил бороться.

2 lata. 24 miesiące. 730 dni. 17520 godzin. 1051200 minut. 63072000 sekund.

Posted on Апрель 11th, 2011 by Ослик

Czas niepowstrzymanie mknie do przodu. 15 kwietnia 2009 roku, godzina 14-wtedy widzieliśmy się po raz ostatni. Dużo czasu minęło, prawda? «Zabawnie» smutny zbieg okoliczności, bo 15 kwietnia 2004 roku odbył się w zapyziałej wiosce na południu Rosji pogrzeb mojej Mamy, na który nie zdążyłam dotrzeć. Bolesny kwiecień. A wczoraj — pierwsza rocznica katastrofy smoleńskiej. Ale coś innego chciałam powiedzieć. Wiele się od tamtego czasu zmieniło. On się ożenił, kilku przyjaciół również zmieniło stan cywilny…Wiele razy słońce wschodziło i zachodziło, kwiaty rozkwitały na wiosnę i więdły latem…Doszło kilka zmarszczek na twarzy, odeszły jedne problemy, pojawiły się inne. Wszystko jak u wszystkich. Zdawałoby się — dwa lata to wystarczający czas na pozbieranie się do kupy. A jednak martwica pozostała. Ostatnio oglądałam film «127 godzin», szkoda, że książka nie jest przetłumaczona na język polski. Jest tam scena, kiedy bohater, po kilku dniach z przygniecioną głazem ręką, postanawia ją odciąć, a raczej odszarpać niewielkim ostrzem. Ale najpierw musi złamać sobie kości…Jak bardzo jego szamotanina przypomniała mi moją desperacką walkę o wyrwanie się z matni, w którą wpadłam nie z własnej winy. Ile energii, odwagi i bólu to kosztowało. A przecież nie było żadnej nadziei, że po tym makabrycznym zabiegu zostanie ze mnie cokolwiek żywego. W ogóle nadziei nie było. jednak żyję. na przekór wszystkiemu. Straciłam tylko (bagatela) zmysł smaku, węchu, dotyku. Zbyt długo do serca i mózgu nie dochodziła krew. Straty ogromne i jak na razie niepowetowane. Dryfuję powoli i ostrożnie, jak kaleka, ochraniający swój kikut…

Обо всем понемножку

Posted on Апрель 9th, 2011 by Ослик

Давненько я тут не была…скину парочку снимков.

Вот тут день святого Валентина:Розочки, конфетки, все как полагается.

obraz-008

obraz-009obraz-010

Недели три тому назад у нас временно поселился щенок, которого надо было раскормить, приласкать и подготовить к операции — у ребенка врожденные проблемы с лапкой, а поскольку он самый маленький из 9 щенков, его матерью рожденных, в приюте ему было оооочень плохо. Но теперь щену уже нашли новый дом и все хорошо устроилось.

obraz-038

obraz-043

Дама с собачкой (Dama z Guciczkiem)

obraz-046

obraz-051

Ответственная работа с принтером…

obraz-057

Поели-можно и поспать.obraz-059

Чё ты сказала? Я не расслышал.

obraz-062

Ой, высоко, боюсь, боюсь, поставь скорее на пол!

obraz-069

Прощание…где, в каких краях встретимся с тобою?

Очередной подопечный — кот слепыш по кличке Кокос — его тоже ждет операция, лечим глазки, кошачий насморк уже к счастью прошел.

obraz-071

obraz-086

Я может быть и не вижу, но все прекрасно слышу!

obraz-089

Увлекаюсь сумками, пакетами, карандашами, всем, что шелестит и катается.

obraz-095

Ф этай книшке слишкам маленькие букффы!