Magia «Swiąd». i pieczenia.

Posted on Декабрь 22nd, 2011 by Ослик

Mój mężczyzna to kompletny antytalent w kwestii prezentów. Mało tego, że nie umie wymyślać niespodzianek, to jeszcze nie słyszy wskazówek, co by się chciało dostać. A że ja akurat niespodzianki lubię i temperament mam iście azerski (nadgryziony nieco przez chorobę), to okolice okazji prezentowych nie obywają się bez wielu emocji…W zeszłym roku dostałam masakrycznie brzydką choinkę pod choinkę. Od tamtej pory A. bał się nawet pomyśleć słowo «niespodzianka». Ale w tym roku też zamarudziłam, że chcę. Jakiś drobiazg. Byle bym o nim nic nie wiedziała. Zaowocowało to wizytą kuriera dzisiejszego ranka. Z dużym pudłem. Nie zważając na moje protesty, że «ja nic nie zamawiałam», kazał mi się podpisać i wybył. Po roztarmoszeniu pudła moim oczom ukazała się…pościel. Atłasowa. Z koronką. A że w środku był również rachunek, oczy mi skwadratowiały…No tak, jeśli chodzi o cenę, to nie mogę mu zarzucić, że mnie nie kocha…Ale byłam wściekła. Gdzież mi taką pościel królewska. Do niej potrzebne jest jeszcze rozkoszne łóżko i dobra pralka…
Nabyłyśmy dziś drogą kupna niewielką chuinkę. Facet z rynku był tak miły, że dostarczył ją do domu. Bo same nie dałybyśmy rady- razem z donicą i ziemią ważyła całkiem sporo. ozdobiłam ją pierniczkami.

Doktory, Mikołaj i brak światła słonecznego

Posted on Декабрь 21st, 2011 by Ослик

W zeszłą środę odbyła się obrona doktorska Ewy S. Szanowna doktorantka z pokaźnym ślicznym brzuszkiem, przychylne «jury», sympatyczna atmosfera. Niby nie wygląda to jakoś wyjątkowo strasznie, ale…he he, diabeł zawsze jest straszniejszy, niż go malują. Teraz wszyscy oczekują, że będę następna w kolejce. Teoretycznie tak właśnie jest, ale praktycznie wygląda na to, że prawdopodobnie w ogóle nie będę się bronić. Przy mojej poważnej chorobie w ogóle nie powinnam pracować, nie mówiąc już o takich ekscesach, jak obrona doktoratu. całe szczęście, żej idą Święta, całe 9 dni spokoju. Chociaż…tyle mi się nazbierało prac do sprawdzania, że «święty spokój» powoli robi mi rączką papa.