WSZYSTKIM MOIM PRZYJACIOŁOM, ZNAJOMYM,PRZYGODNYM CZYTELNIKOM STRONY ŻYCZĘ BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT ŻMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO!

Posted on Апрель 5th, 2012 by Ослик

ВСЕМ МОИМ ДРУЗЬЯМ, ЗНАКОМЫМ, СЛУЧАЙНЫМ ЧИТАТЕЛЯМ САЙТА ЖЕЛАЮ ВСЕХ БЛАГ ПО СЛУЧАЮ СВЕТЛОГО ПРАЗДНИКА ВОСКРЕСЕНИЯ ХРИСТОВА!

Twoje światło w Fatimie

Posted on Апрель 5th, 2012 by Ослик


Защищено: Zaufanie umiera w cierpieniu

Posted on Март 13th, 2012 by Ослик

Эта запись защищена паролем. Для её просмотра введите, пожалуйста, пароль:


Paliczki, paluszki i mordercze samochody.

Posted on Март 4th, 2012 by Ослик

obraz-0161
Archiwum XXL: Zdarzenia z przedwczoraj.
Otóż przedwczoraj wieczorem dowiedziałam się, że ludzie mają paliczki. Za sprawą mojej siostry. Siedziałam sobie cichutko, grzecznie w domu, z ciepłym obiadkiem, czekając na młodszą, która o 20 miała wrócić z pracy. Słyszę domofon, a w domofonie zdyszany, przestraszony głos młodszej, żebym otworzyła. Lekko się zdziwiłam, że ona sama nie może tego zrobić. Ale ok. Jak żem ją ujrzała…z zakrwawionym kciukiem i szaleństwem w oczach…Nie, nie zemdlałam swoim zwyczajem, jakoś nie przyszło mi to do głowy. Paluszek szybko wylądował na izbie przyjęć, został obfotografowany rentgenem i otulony w szynę. Winowajcą zdarzenia był samochód znajomego, a konkretnie-drzwi, które młoda zatrzasnęła z wigorem i siłą…na własnym kciuku. Podobno dość obrzydliwe uczucie, kiedy drzwi są zamknięte, a on (palec) sterczy w środku. Kierowca zauważył zajście, ale spokojnie sobie odjechał, a moje biedactwo musiało biec sporo ponad kilometr do domu, zostawiając krwawe ślady na chodniku (nadal są widoczne). Właścicielka mieszkania też wykazała się nietuzinkową empatią…mówiąc:”Ale czemu zachlapałaś krwią schody?Zmyj to natychmiast! No i nie mogłaś palca w liścia owinąć?” Brawo, świetna rada, biorąc pod uwagę, że mamy zimę. Taka to przygoda. teraz moja młodsza ciągle jest “na tak” :) - spójrzcie na zdjęcia:)

Nie dzieje się dobrze w państwie polskim

Posted on Февраль 24th, 2012 by Ослик

…*****…[cenzura.cenzura.cenzura-post zaczynał się nieco inaczej, ale niektórych to obraża, więc ciut zmodyfikowałam ] dzikie węże-powiedziała dziś do mnie moja młodsza. Otóż, nie zważając na moją nieco nadszarpniętą psychikę (i fizykę, zresztą, też) postanowiła mnie uświadomić. Nie, nie seksualnie, ale też zabolało. Szkaradnie doniosła do moich zbolałych zwojów wieść, że rządy nasze polskie szykują niezwykle drogocenny podarek - przedłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia. Ogólnie staram się żyć dniem dzisiejszym, bo i ten dzień ma swojej biedy wystarczająco. A że wyobraźnię mam tak bujną (niektórzy radzą mi książki pisać, coby się utrzymać finansowo na powierzchni wzburzonej kałuży życia), to natychmiast wyobraziłam sobie, jak stara, ślepa i kulawa pomykam o kulach…albo w chodziku do pracy. I jak mnie kochają studenci, którzy ogólnie kochają wszystko, co średniowieczne. Po prostu umrzeć w kapciach, jak Rysiek z “Klanu”. Albo zabić się o kartony, jak Hanka z tego tam…nie pamiętam, bo tasiemców nie oglądam, od kiedy “niewolnica Izaura” wyszła z mody. “Rząd chce w I kwartale 2012 roku przyjąć projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, który zakłada podwyższenie wieku emerytalnego docelowo do 67 roku życia, począwszy od roku 2013.” Żal.pl
Zaczęłam zdradziecko pozerkiwać w kierunku wschodnim, jako że tam, chociaż krążą bączki o podwyższeniu wieku emerytalnego, to na razie jakoś do tego nie doszło i kobiety nadal pracują do 55 roku życia. W każdym razie, od tych nowin jogurt mi w gardle stanął. Z płatkami, na które mnie jeszcze stać. Co prawda, zawsze jest inne wyjście, żeby nie musieć tak długo pracować…Wypadeczek śmiertelny.Zawałek. Wylewik. Raczek. Cały wachlarz możliwości. Yhy, myślę, że “nierząd polski” też ma to na myśli i w plankach. Cholera, aż czkawki dostałam. Wygląda na to, że trzeba ostro przebierać łapkami i rwać kasę skąd się da…żeby na emeryturze mieć w co ząbki sztuczne wbić.
Zawsze mówiłam - mniej wiesz, dłużej żyjesz. Chociaż jako “prawie doktor” wróżę sobie tym raczej niedługi żywot. No i dobrze. Ukochane państwo nie będzie musiało powiększać dziury budżetowej, wypłacając mi najniższą krajową emeryturę.trzeba być patriotą, nie?